Nie stosujemy agresywnych reklam

Dlatego byłoby uprzejmie z twojej strony odznaczyć naszą stronę w adblocku. Poniższy screen pokazuje, jak to zrobić.

Dziękujemy!

wyłącz adblock

Dzieci nie chcą jeść, rodzice faszerują tabletkami

Dzieci nie chcą jeść, rodzice faszerują tabletkami

Coraz więcej widzi się w telewizji reklamy typu – tabletki “by niejadek zjadł obiadek” i tego typu bzdury. Sama wychowuję dzieci i też miałam problem, że dziecko nie chciało jeść obiadu, ale problem jest banalnie prosty do rozwiązania. Wystarczy prosta matematyka i trochę kontroli nad dzieckiem.

A mianowicie, sprawdzajcie w jakich odstępach czasowych jakie posiłki zjadają wasze dzieci i co robią między posiłkami. Jak dacie dziecku śniadanie o godzinie 10.30, zje np. kilka kanapek i jest najedzony, a potem o 13 chcecie dziecku wepchnąć obiad, no to jest coś nie halo z wami. A byłam świadkiem takiej sytuacji u mojej byłej koleżanki.

Syn nie chciał jeść obiadu. Spytałam ją, o której dała mu śniadanie. Ona na to, że około wpół do jedenastej. Pytam co – właśnie kilka kanapek z dżemem, chyba 4 czy 5, z normalnego chleba z piekarni. I się dziwi idiotka, że syn nie chce jeść jej obiadu. Określam ją jako idiotka, ponieważ jest nią – nie tylko nie potrafi odżywić swojego dziecka, ale też wychować – po pierwsze ciągle awanturuje się ze swoim partnerem, na dziecku to się odbija, co widać po zachowaniu. Po drugie, gania to dziecko do kościoła, ale sama nie chodzi (dobrze że nie chodzi, ale po co każe dziecku robić pranie mózgu). I wiele jeszcze by tu wymieniać.

Inna sprawa – dzieci jedzące słodyczne przed obiadem. Masowo widzę w godzinach przedobiadowych na ulicach dzieci, które opychają się słodyczami, np. batonami, chipsami, chrupkami. Czasem bezpośrednio gdzieś idą przez miasto, czasem w centrach handlowych. Często też widzę masę młodych ludzi w restauracjach fastfoodowych – o różnych porach, cały dzień – rano, przedpołudnie, popołudnie, południe, wieczór. Potem taki dzieciak przychodzi do domu i nie chce jeść. I się dziwicie, dlaczego dzieci nie chcą jeść?

Oczywiście zdarzają się przypadki, że ma to podłoże chorobowe, ale niezwykle rzadko. A jak wasze dziecko naje się przed obiadem, a potem jeszcze wciskacie mu tabletki na apetyt i obiad, to wychowujecie przyszłych grubasów, którzy będą się z tym borykać przez całe życie i być może leczyć za nasze pieniądze.

Do tego dochodzi bierny tryb życia współczesnych dzieci. Nie liczcie na to, że wasze dziecko w 2 godziny spali śniadanie/obiad, siedząc przy komputerze.

Czego oczekuję

Idealną sytuacja - egzaminów na rodzica. Wiele osób kompletnie się do tego nie nadaje i nawet w praktyce nie jest w stanie się nauczyć. Sytuacja realna do wykonania - edukowanie dorosłych, zamiast puszczać całe dnie durnoty typu "Trudne sprawy", powinni puścić coś edukującego. Jakieś darmowe szkolenia dla rodziców też nie byłyby złe, np. zamiast przekazywania pieniędzy na kościół. I ostatnia rzecz - promowanie antykoncepcji. Im młodszy rodzic, tym głupszy. Niestety teraz to się dzieje w drugą stronę, jeszcze ze 2 lata i za antykoncepcję będzie wsadzać się do więzienia.

2 komentarzy

  1. magdalena pisze:

    W 100% zgadzam się z tym, co tutaj napisałaś. Dzieko trzeba odżywiać regularnie, kontrolować, kiedy ma dodatkowe posiłki i problemu nie ma.

  2. lila pisze:

    W jaki sposób kontrolać, czy dziecko coś zjadło, idąc na zewnętrz, czy nie? Może zjeść jakieś chipsy czy batona i się nie przyznać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisy skierowane do: Rodzice