Nie stosujemy agresywnych reklam

Dlatego byłoby uprzejmie z twojej strony odznaczyć naszą stronę w adblocku. Poniższy screen pokazuje, jak to zrobić.

Dziękujemy!

wyłącz adblock

Koleżanka mnie nieświadomie nęka

Studiuję w Warszawie na UW, kierunek humanistyczny, jestem na 2 roku. Mam koleżankę, które czasami zaczepi mnie gdzieś w okolicy uczelni i zaczyna mówić. Jak zacznie mówić, to nie może przestać. Chcę być miły, mówię do niej, że już muszę iść, spieszę się, a ona żartem, że gdzie się spieszę, porozmawiajmy jeszcze. I nawija, nawija, nawija że nie można za nią nadążyć, ja staram się udawać że słucham, czasem faktycznie słucham i tak po około 20-30 minutach prób wymknięcia się udaje się. Ona cały czas myśli, że ja ją lubię, ale ja już znikam z pola widzenia jak widzę ją na 100 metrów.

Czego oczekuję

Chciałbym, żeby wreszcie dała mi spokój, ale nie chciałbym jej jednocześnie urazić. Co zrobić w takiej sytuacji?

5 komentarzy

  1. wazap pisze:

    Jeśli nie przepadasz za nią, powiedz jej, że masz dziewczynę. Prawdopodobnie uderza do Ciebie, po co by Cię tak zagadywała. Może nigdy nie miała chłopaka i nie wie jak się do tego zabrać 🙂

  2. Lanna pisze:

    Powiedz jej, że się spieszysz, jak Cię następnym razem zagada. Chyba siłą fizycznie Cię nie zatrzymuje?

  3. maryjusz pisze:

    Ona nie leci na mnie. Widziałem, jak raz zaczepiła inną koleżankę. Tamta miała minę jak schwytane zwierzę. Ona po prostu ma jakiś gęborozcisk i ciągle musi nawijać do kogoś, inaczej przepalą jej się przewody. Wprost jej prawdy nie powiem, nie mam odwagi 🙂 Na razie będę jej unikać jak ognia, może sama się połapie.

  4. Marcin pisze:

    Ja myślę, że to jest jej jakaś forma dowartościowania samej siebie. Powiedz wprost, że nie masz czasu i spokojnym głosem, że nie nteresuję Cię to co mówi i odejdź. Tyle… Ty wolny a i ona powinna zrozumieć, że nie miałeś czasu, więc i przykro też jej się pewnie nie zrobi…

  5. Masayah pisze:

    Najlepiej powiedzieć, że nie masz siły, czasu, chęci, że jesteś zmęczony, że nie masz ochoty dziś rozmawiać… Przeprosić i sobie iść. Czasem, gdy nie chcę kogoś urazić, po prostu siedzę i słucham go, chociaż nie mam na to ochoty. Czasem tak można, ale na dłuższą metę jest to bardzo męczące. Jeśli czegoś w życiu nie lubisz i nie musisz się tym zająć – nie rób tego 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisy skierowane do: Koleżanka

Wpisy z miasta: Warszawa