Nie stosujemy agresywnych reklam

Dlatego byłoby uprzejmie z twojej strony odznaczyć naszą stronę w adblocku. Poniższy screen pokazuje, jak to zrobić.

Dziękujemy!

wyłącz adblock

Mam za współlokatora w akademiku flejtucha, jakich mało

Mam za współlokatora w akademiku flejtucha, jakich mało

Mieszkam w tym roku w akademiku z nowym współlokatorem. Poprzedni w zeszłym roku był ok, dbał o porządek, ten jest całkowitym zaprzeczeniem. Wszędzie jego brudne/czyste ubrania. Jak coś zje, naczynia stoją zalane wodą w zlewie 2-3 dni. Brudne gary stoją na kuchni. Trzeba wręcz prosić go, aby posprzątał.

Pierwsze tygodnie jakoś wytrzymywałem, ale zaczyna to być nie do wytrzymania. Staram się być miły i wprowadzić jakieś zasady czystości, pomóc mu nauczyć się sprzątać, ale nic z tego.

Macie jakieś wskazówki, co zrobić z takim człowiekiem, aby nauczyć go porządku?

Czego oczekuję

Aby współlokator zaczął sprzątać po sobie.

1 komentarz

  1. Etha pisze:

    Poszukaj sobie pokoju do wynajęcia zamiast akademika. W akademiku nie wybierasz, jak wynajmujesz pokój to tak. Jest trochę drożej, ale przynajmniej większy komfort.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wpisy skierowane do: Współlokator

Wpisy z miasta: Warszawa