Nie stosujemy agresywnych reklam

Dlatego byłoby uprzejmie z twojej strony odznaczyć naszą stronę w adblocku. Poniższy screen pokazuje, jak to zrobić.

Dziękujemy!

wyłącz adblock

Mój kolega – geniusz matematyczny – marnuje się

Mam kolegę, z którym chodziłem do jednej klasy w gimnazjum i liceum. Jest on geniuszem matematycznym. Takich ludzi w naszym kraju to 1 na milion. Na matmie jak ja rozwiązywałem jedno działanie, on pisał całą klasówkę, nigdy nie dostał nawet 4 z matmy.

Problem jest taki, że skończył liceum i teraz pracuje u swojego ojca w hurtowni. Nie poszedł na studia ani nic w tym stylu. Planuje tam pracować, potem przejąć i to jego całe plany życiowe.

Większość ludzi macha na to ręką, ale mnie to boli. Taki człowiek, z tak olbrzymim potencjałem, mógłby robić w życiu niesamowite rzeczy, np. gdyby skończył informatykę. Rozmawiam z nim o tym praktycznie za każdym razem, jak się widzimy, tzn. ostatnio to się wkurza, jak poruszam temat. Jak sądzicie, czy jest jakiś sposób, aby go przekonać? Czy dać sobie spokój?

Czego oczekuję

Aby mój kolega przestał marnować sobie żywot i wykorzystał swój potencjał.

4 komentarzy

  1. anetka21 pisze:

    To bardzo miło, że tak przejmujesz się kolegą. I w sumie masz rację, mało jest takich ludzi. Bardzo mało. Matma większość osób przeraża (mnie też) ale zdaję sobie sprawę, że jest ważna i daje możliwości. Moim zdaniem jest tutaj jakiś inny ukryty powód. Może ojciec twojego kolegi nastraszył go, że jak pójdzie na studia, to nie będzie interesu? Ale to byłoby bez sensu chyba, każdy rodzic chciałby wykształcone dziecko i jeszcze w dodatku tak inteligentne.

  2. markiz pisze:

    Moim zdaniem lepiej się nie mieszać. Jeśli twój kolega jest szczęśliwy, robiąc to co robi, to niech to robi. Jak będzie zajmować się zawodowo czymś innym związanym z matmą, ale nie będzie tego lubić, to nie będzie tak skuteczny, jak w sytuacji, gdyby to naprawdę lubił.

  3. darekwol pisze:

    A co się przejmujesz swoim kolegą – jak jest idiotą, to niech marnuje sobie życie. A może czegoś nam nie mówisz? Może to twój partner? Oczywiście to nic złego, nie mam nic przeciwko gejom, ale trochę dziwnie mocno przejmujesz się swoim kolegą.

  4. Masayah pisze:

    A może najzwyczajniej w świecie nie chce iść w tym kierunku? Albo sam nie wie, co chce robić w życiu. Mi zawsze dobrze szło w szkole, może nie byłem geniuszem jak Twój kolega, ale każdy oczekiwał od mnie, że skończę dobre studia i będę jakimś doktorem czy profesorem. A tymczasem nawet nie wybrałem się na studia. Po prostu mnie nie ciągnie do nauki. Może właśnie przez to, że ludzie zawsze za dużo ode mnie wymagali?
    Myślę, że Twój kolega dobrze wie co robi i nie ma sensu go namawiać któryś raz z kolei. Może to być dla niego bardzo irytujące 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisy skierowane do: Kolega

Wpisy z miasta: Wrocław