Nie stosujemy agresywnych reklam

Dlatego byłoby uprzejmie z twojej strony odznaczyć naszą stronę w adblocku. Poniższy screen pokazuje, jak to zrobić.

Dziękujemy!

wyłącz adblock

Mojemu tacie odbiło, gdy przestał pić

Mój tata był kiedyś dość wyluzowanym człowiekiem. Miał często dobry humor, lubił pożartować, nie latał do kościoła jak szalony, nie było z jego strony żadnej presji. Minus był taki, że 2-3 razy w tygodniu lubił sobie porządnie wypić – wracał z pracy pijany, albo z kolegami wypił, albo na jakiejś imprezie rodzinnej. Nie nazwałabym tego alkoholizmem, ewentualnie początkowym stadium. Pił coraz częściej i więcej na przestrzeni lat. Pewnie skończyło by się totalnym uzależnieniem.

W końcu moja mama wręcz zmusiła go, aby całkowicie przestał pić, no i przestał. W momencie, gdy przestał, odbiło mu. Zaczął co niedzielę latać do kościoła i przy każdej możliwej okazji. Nagle do mnie zaczął mieć pretensje, że nie chodzę do kościoła (problem w tym, że już dawno jestem po apostazji, z czego nota bene jestem bardzo dumna i on też nie oburzał się wtedy mocno). Ma też pretensję, że jeszcze nie mam stałego partnera, z którym wezmę ślub i będę mieć dzieci.

Do mojego brata ma analogiczne pretensje. Zrobił się taki ukąśliwy, czasem pożartuje jak kiedyś, ale rzadziej. Jak jest jakieś spotkanie rodzinne i inni piją, a on nie, widzę, jak się męczy.

Jak wyjść z takiej sytuacji? Może powinien chodzić na spotkania AA? Bo nie chodzi. Albo do jakiegoś psychologa? Ja już nie mieszkam z rodzicami, ale czasem spędzam u nich parę dni i wtedy jest niefajnie. Nie mam odwagi mu powiedzieć tego wprost, tzn. boję się poruszać temat przestania picia przez niego, ale naprawdę wkurza mnie swoją osobą, odkąd przestał pić. Mama też się męczy. Nie wiem czy nie bardziej, niż wtedy jak pił.

To taki zamknięty krąg, i tak źle i tak niedobrze.

Czego oczekuję

Aby tata wrócił do normalności, bez powrotu do picia.

3 komentarzy

  1. rarrrr pisze:

    A jaki rodzaj alkoholu najwięcej pił? Wódka, wino, piwo? Piwo tak bardzo nie niszczy organizmu, jak wóda i wino. No chyba że opijesz się piwem w trupa.

  2. liliput pisze:

    To starsze pokolenie mężczyzn z pokomuny ma poważne problemy z alkoholem. Zauważyłem że masa mężczyzn w wieku 50-60 lat to alkoholicy – nałogowi regularni, albo tacy okazyjni, ale jak najwięcej okazji.

  3. zenon pisze:

    Twój ojciec nie jest pierwszy i ostatni, takie rzeczy załatwia się terapią u psychologa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisy skierowane do: Tata