Nie stosujemy agresywnych reklam

Dlatego byłoby uprzejmie z twojej strony odznaczyć naszą stronę w adblocku. Poniższy screen pokazuje, jak to zrobić.

Dziękujemy!

wyłącz adblock

Zepsute kotlety w polomarkecie

Parę miesięcy temu kupowałem w polomarkecie przy ulicy Słowackiego kotlety z lodówki. Kupiłem dwa różne rodzaje. Takie niepakowane, leżą i babka podaje ile się zażyczy.

Wróciłem do domu, wstawiłem je do piekarnika i po chwili smród niemal zwalił mnie z nóg. Kotlety były zepsute. Jak były zimne, to tak nie było czuć, były mocno schłodzone. Po podgrzaniu wszystko wyszło.
I to zarówno jeden rodzaj, jak i drugi.

Nie zachowałem niestety paragonu za te kotlety i już szkoda było mi fatygi chodzić tam i próbować udowodnić, że sprzedali zepsute. Nie wydałem dużo na szczęście, po prostu już nigdy nic tam nie kupię. Sanepid powinien zrobić możliwość robienia jakichś anonimowych zgłoszeń online w takich sprawach.

Czego oczekuję

Aby sanepid zrobił kontrolę i aby przestali sprzedawać zepsutą żywność.

3 komentarzy

  1. anna pisze:

    Ja raz kupiłam, ale były ok. Smaczne i fajne. Jednak nie jestem fanką takiego jedzenie i wolę robić sama.

  2. malalama pisze:

    Przypuszczam, że jeden na trzy będzie zepsuty, bo leżą w tych lodówkach po kilka dni, nie ma na to dużego popytu. Już wolę jak jest sterylnie zapakowane z podaną datą ważności.

  3. habibi pisze:

    W życiu bym nie kupił czegoś takiego. Podstawową zasadą dla mnie jest możliwość zobaczenia składu i daty ważności. Widać, tam sprzedawali produkty przeterminowane. Trzeba było iść od razu z kotletem i paragonem do sanepidu, zamknęliby budę albo buda dałaby sporą łapuwę, bo tak to wygląda zazwyczaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisy z miasta: Piotrków Tryb.